Pektoenzym - remedium na wszystko?

Miejsce gdzie znajdziesz słowniczek, podstawowe informacje o aparaturze: typach, budowie, termometrach
Awatar użytkownika
Eldier
Posty: 79
Rejestracja: 25 sty 2016, 7:28

Pektoenzym - remedium na wszystko?

Postautor: Eldier » 30 cze 2016, 12:51

Możliwe że niektórzy nie wiedzą, ale opisywany preparat jest bardzo przydatny przy naszym hobby.
Spotykany w rożnych formach i pod rożnymi nazwami: pektopol, pektoenzym, rohapect.

Najpierw garść suchych informacji:
Pektolityczny preparat enzymatyczny zawierający kompleks enzymów pektolitycznych i otrzymywanym w procesie biosyntezy z wykorzystaniem szczepu Aspergillus niger. Enzymy pektolityczne wchodzące w skład kompleksu (poligalakturonazy, pektynoesterazy, liazy pektynianowe) powodują rozkład pektyny w miazgach i sokach owocowych. Oprócz enzymów pektolitycznych preparat zawiera celulazy, hemicelulazy, proteazy i inne enzymy, które hydrolizują polisacharydy i białka wspomagając proces obróbki miazg i klarowanie soków owocowych.

Pozwala na:
-zwiększenie uzysku soku podczas tłoczenia miazg owocowych,
-zwiększenie szybkości tłoczenia miazg,
-wytłoczenie soku z owoców o bardzo wysokiej zawartości związków pektynowych np.: czarnej porzeczki,
-uzyskanie dobrze odciśniętych wytłoków,
-zwiększenie zdolności przerobowych zakładu,
-zmniejszenie lepkości soków,
-ułatwienie procesu klarowania,
-ułatwienie filtracji soków,
-podniesienie klarowności koncentratu,
-poprawienie stabilności koloidalnej koncentratu,
-zmniejszenie kosztów produkcyjnych przez skrócenie i optymalizację procesu.

Jego aktywność najbardziej zależy od temperatury i ph - ale nawet nie zastosowanie się do poniższych wytycznych pozwala uzyskać zadowalające rezultaty - sprawdzone doświadczalnie.
PEKTOPOL PT – 400.png


Powyższe informację zaczerpnięte z ulotki preparatu Pektopol PT-400.

Kilka słów o dawkowaniu - według instrukcji 1-2ml/10kg owoców.
Ja osobiście stosuje tyle ile się mi naleje, jak jest dużo owoców to np całą buteleczkę/saszetkę, jak mniej to oczywiście mniej :)
Podane informacje to nie bajki, pektoenzym faktycznie poprawia uzysk soku i rozluźnia pulpę owocową - przydatne zwłaszcza przy śliwowicy :)
Oprócz powyższych przyśpiesza klarowanie niektórych win, w sumie to większości :) , niweluje w małym stopniu galaretkę w nalewkach na owocach z dużą ilością pektyn.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Szymciu
Posty: 28
Rejestracja: 24 sty 2016, 13:47

Re: Pektoenzym - remedium na wszystko?

Postautor: Szymciu » 30 cze 2016, 13:14

No no, to bardzo ciekawy temat :D Osobiście stosuję ten enzym, jego działanie jest często zbawienne przy przerobie dużej ilości owoców. Potrafi zdziałać cuuuuda ;) Najlepszy efekt jest widoczny, stosując go do owoców, które same w sobie nie stanowią problemu przy rozdrabnianiu, np. truskawki. W ubiegłym roku robiąc wino truskawkowe, owoce rozgniotłem wstępnie i dodałem ów enzym - to co się otrzyma, spędza sen z powiek - nie znalazłem żadnej truskawki w całości :lol:
W przypadku innych owoców też działa zbawiennie na rozluźnienie. Jeżeli ktoś używa prasy do owoców to może mu się bardzo przydać ;)

Kto nie stosował, niech spróbuje - przekona się co ten enzym potrafi ;)
Doświadczenie przyjdzie z czasem....

aronia
Posty: 149
Rejestracja: 31 gru 2015, 5:47

Re: Pektoenzym - remedium na wszystko?

Postautor: aronia » 07 lip 2016, 9:40

To teraz pytanie do wszystkich użytkowników: wolicie stosować wersję suchą(np. Pektolaza, Pektopol) czy płynną(np. Rohapect). I jak dużo zużywacie go w ciągu sezonu owocowego.

Awatar użytkownika
Szymciu
Posty: 28
Rejestracja: 24 sty 2016, 13:47

Re: Pektoenzym - remedium na wszystko?

Postautor: Szymciu » 07 lip 2016, 10:19

Ja stosuję wersję płynną, czy to pektopol, pektoenzym - nazwa handlowa nie istotna. A dlaczego? Łatwiej się go dozuję, o ile stosujesz do innych rzeczy niż nastawy owocowe. Jeżeli aplikujesz do beczki z owocami to jak dla mnie bez większej różnicy, jednakże jak z kogoś jest "aptekarz/farmaceuta" to płynny jest wygodniejszy w użyciu. ;)
A i jeszcze 2 strona medalu - jak masz wersję suchą w saszetce to raczej zaleca się jego zużycie w całości, płynny w buteleczce można zakręcić i zostawić na potem :D
Doświadczenie przyjdzie z czasem....

Awatar użytkownika
kamilpl82
Posty: 96
Rejestracja: 25 sty 2016, 16:35
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Pektoenzym - remedium na wszystko?

Postautor: kamilpl82 » 07 lip 2016, 21:50

Osobiście też używam płynnego, raczej z przyzwyczajenia, dodawałem go w ilościach 10ml na petajner 30L, jak robiłem wina,teraz jak robię nastawy owocowe to różnie na beczkę 250L gdzie było z 200L truskawki dałem 2 opakowania, a do agrestu w beczce 60L dałem 1 opakowanie.
Tak że nie ma reguły, wszystko zależy od własnego widzimisie.
A tak naprawdę to dozuje tak z niewiedzy.
A ile zużywam na ten sezon zamówiłem jak na razie 20 szt po 10ml.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

http://domowe-alkohole-forum.pl/


Wróć do „Podstawowe informacje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość