Czy pracuje ktoś na takim sprzęcie?

Główne części aparatu rektyfikacyjnego.
dzioobas1
Posty: 7
Rejestracja: 02 maja 2016, 19:49

Czy pracuje ktoś na takim sprzęcie?

Postautor: dzioobas1 » 03 maja 2016, 11:01

Witam serdecznie, jakiś czas przeglądam tematy i powoli dojrzewam do przerzucenia się na własne produkty "spożywcze". Znalazłem taki prosty ale chyba na początek wystarczający zestawik. Prawdopodobnie na początek nastawiam się na cukrówki w woltarzu 90+. Czy taka aparatura jest na początek wystarczająca? Kwota planowana to ok 1200-1300 zł. Czy jest coś co warto zmodyfikować - tzn. niedużym kosztem poprawić produkt końcowy lub ułatwić życie? http://allegro.pl/abratek-destylator-ke ... 16223.html Każda porada i wyrażenie własnej opinii bedzie mile widziane:)
Pozdrawiam serdecznie
dzioobas

solohan
Posty: 77
Rejestracja: 22 sty 2016, 18:54

Re: Czy pracuje ktoś na takim sprzęcie?

Postautor: solohan » 03 maja 2016, 16:42

Będziesz pan zadowolony :)
Producent polecany na kilku forach.
Osobiście dołożył bym odcinek na kataliator Cu okolo 20-30 cm. Ewentualnie podzielił długi odcinek rury. Masz to w opcjach zakupu. Na zmywakach nie robiłem wieć nie moge powiedzieć jak to jest. Sprężynki są mniej pracochłonne od zmywaków, kosztem ceny, ale wysypujesz, czyścisz, wsypujesz i gotowe.
Zmiana kega na 50l,
Im wyżej tym lepiej,ale dojdzie koszt wypełnienia.
Z mojej strony to tyle na początek.
Pozdrawiam Marcin

Troglo-B
Posty: 70
Rejestracja: 27 lut 2016, 9:45

Re: Czy pracuje ktoś na takim sprzęcie?

Postautor: Troglo-B » 03 maja 2016, 17:50

Potwierdzam słowa przedmówcy solohan,ale to jest takie minimum , dołożyłbym termometr na tzw. 10-tej półce , katalizator na miedż,no wziernik też by się przydał zresztą zaraz się rozpiszę i będzie 3k. Kiedyś na czymś podobnym też robiłem całkiem przyzwoity "towares" :D

dzioobas1
Posty: 7
Rejestracja: 02 maja 2016, 19:49

Re: Czy pracuje ktoś na takim sprzęcie?

Postautor: dzioobas1 » 03 maja 2016, 18:37

Prawda jest taka że dużo usprawnień by się przydało (choćby głupie nóżki do kega) ale chodzi mi o podstawę. Generalnie jestem bardziej teoretykiem niż praktykiem pędzonka i jestem ciekaw co da się z takiej podstawy wyprodukować. Dalej nawiązuje do tematu miedzi ze względu na założony tuż obok temat, w którym to większa część opowiedziała się że nie jest zwolennikiem miedzi... Mam jeszcze kilka dni na przemyślenia. Może się okazać, że będzie mnie ograniczała wysokość ok 2m.
Okazuje się, że nawet na początek trzeba znać praktycznie cały proces i wiedzieć co się chce otrzymać. Każda rada i każdy Wujek Dobra Rada będzie chętnie wysłuchany a jego pomysł przeanalizowany. :)

solohan
Posty: 77
Rejestracja: 22 sty 2016, 18:54

Re: Czy pracuje ktoś na takim sprzęcie?

Postautor: solohan » 03 maja 2016, 18:51

Faktycznie. Zapomniałem o termometrach. Powinny być w standardzie montowane porty które można zamknąć, lub dać jakąś gilze w której bedze termometr. Ten w kegu tez do wymiany. To juz dwa. Głowica trzeci ;). Zamiast 3 różnych - jeden wielo kanałowy. Nogi do kega to z czasem. Trochę krzepę poprawisz jak się z kegiem posiłujesz ;) Jak już jestes pewny że zakupisz sprzet w ciągu dwoch tygoni to zrob nastaw cukrowy żebyś nie musiał czekać za długo ;)

Troglo-B
Posty: 70
Rejestracja: 27 lut 2016, 9:45

Re: Czy pracuje ktoś na takim sprzęcie?

Postautor: Troglo-B » 03 maja 2016, 18:52

zwolennikiem miedzianych kolumn chyba?, a te 20cm wypełnienia miedzianego lepiej mieć. Bynajmniej ja mam a i jak będziesz chciał zrobić jakieś owocówki smakowe to już tym bardziej, głowica do katalizatora i frrruuu :)

solohan
Posty: 77
Rejestracja: 22 sty 2016, 18:54

Re: Czy pracuje ktoś na takim sprzęcie?

Postautor: solohan » 03 maja 2016, 19:00

Zawsze można miedź wsypać i dac w to miejsce Ko. Pierwsze gotowanie nastawu z miedzią a drugie surówki mozesz juz bez tylko Ko.

dzioobas1
Posty: 7
Rejestracja: 02 maja 2016, 19:49

Re: Czy pracuje ktoś na takim sprzęcie?

Postautor: dzioobas1 » 03 maja 2016, 19:07

Rzecz pierwsza do modyfikacji - termometr na 10 półce.
Rozumiem, że miedź jest do usuwania siarki (zapach jaj), czy podczas produkcji zawsze taki zapach się pojawia czy to jest wynikiem źle wyprodukowanego zaczynu?

dzioobas1
Posty: 7
Rejestracja: 02 maja 2016, 19:49

Re: Czy pracuje ktoś na takim sprzęcie?

Postautor: dzioobas1 » 03 maja 2016, 20:16

A mam jeszcze dodatkowe pytanie o regulator mocy - czy jest niezbędny? A może da się stabilizować kolumnę na stałej mocy np. na jednej z dwóch grzałek (2000 i 1500 W)?

aronia
Posty: 149
Rejestracja: 31 gru 2015, 5:47

Re: Czy pracuje ktoś na takim sprzęcie?

Postautor: aronia » 04 maja 2016, 0:21

Opcji jest sporo, ale wszystko zależy od budżetu którym dysponujesz. Przy zestawie o łącznej wysokości 2m na samym początku listy zmian dałbym lepsze wypełnienie i dodatkowy termometr na dole kolumny - korzystając tylko z niego da się poprowadzić proces utrzymując możliwie jak najwyższą jakość(oczywiście posiłkując się też organoleptyką - zapach, smak) nawet na samym LM-ie, a każdy następny pomiar zwiększa tylko komfort użytkowania - dlatego niektórzy mają 1 lub 2 termometry, a innym 4, a nawet 6 jest mało.
Czy miedź będzie Ci potrzebna - tutaj wiele zależy od Ciebie: sposobu przygotowania nastawu/zacieru, użytego surowca i wody etc. Jeżeli zakupisz od razu, a okaże się, że nie jest Ci potrzebna to zawsze ten oddzielny kawałek kolumny możesz zasypać sprężynkami z KO.
Bez regulatora da się przeprowadzić proces - jeżeli grzałka jest dopasowana(odpowiednia moc) do średnicy to można się bez niego obejść, jednakże przy smakówkach jest on przydatny. W przypadku braku regulatora warto czasem zrezygnować z idealnego dopasowania grzałki: np. kolumna zalewa się przy mocy 2600W - oczywiście można by zamontować grzałkę 2,5kW, ale nie mając regulatora narażamy się na sytuację w której przy wysokiej temperaturze w pomieszczeniu, dobrym ociepleniu kolumny i zbiornika, małych stratach mocy na przewodach/grzałce taka grzałka będzie powodować zalanie - czy to już podczas stabilizacji czy pod koniec procesu gdy ilość alkoholu w oparach wychodzących ze zbiornika jest niewielka. Dlatego w przypadku braku regulatora warto wybrać grzałkę o trochę mniejszej mocy np. 2kW(czy to wariant 2x2kW, 2+1,5kW czy 3x2kW- tutaj ograniczeniem jest tylko instalacja do której zamierzasz podłączyć.

Froger19DS
Posty: 1
Rejestracja: 04 wrz 2016, 17:01

Re: Czy pracuje ktoś na takim sprzęcie?

Postautor: Froger19DS » 04 wrz 2016, 17:25

Dzień dobry wszystkim Forumowiczom, mój pierwszy post w ogóle na forach jakie od ponad roku przeglądam :) więc trochę tremy mam. Sprzęt podstawowy, o którym kolega dzioobas1 pisze daje dużo przyjemności na początku drogi, ale.... Zaczynałem od ciut bardziej zaawansowanego od tego producenta, regulator mocy, regulowane nóżki, katalizator.... teraz doszedł po roku liebig. Apetyt rośnie w miarę spożywania. Wykonanie tej aparatury kapitalne, a jak polerowane to i w pokoju postawić można. Puszczałem na tym glukozówki - SUPER :), wczoraj przepuściłem pierwsze w moim życiu jabłka tylko na katalizatorze z głowicą. Wydaje mi się, że pycha, ale może jestem dla siebie za mało krytyczny. W każdym razie kolego u tego producenta dostaniesz co sobie wymyślisz. Jeśli nie chcesz dodatkowych termometrów, to od razu chociaż porty zamontuj, no i port na przyszłość pod liebiga. Na katalizatorze bym nie oszczędzał. A reszta wg Twojej wyobraźni.


Wróć do „Kolumny, głowice, zbiorniki, ogrzewanie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość