Miedź w kolumnie - stosować czy nie

Główne części aparatu rektyfikacyjnego.
aronia
Posty: 149
Rejestracja: 31 gru 2015, 5:47

Miedź w kolumnie - stosować czy nie

Postautor: aronia » 01 lut 2016, 6:29

Zapraszam do dyskusji - czy miedź jest potrzebna w kolumnie?
Jeżeli tak to w którym miejscu: na dole/na górze/w buforze, a może chłodnica/skraplacz/cała kolumna z miedzi?
Jeżeli uważasz/Twoje doświadczenie pokazuje, że nie to jakie warunki należy spełnić, aby ustrzec się niepożądanych zapachów?
Spróbowałeś bez miedzi i "nie wyszło" takie jak oczekiwałeś - opisz swój przypadek.

Awatar użytkownika
kamilpl82
Posty: 93
Rejestracja: 25 sty 2016, 16:35
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Miedź w kolumnie - stosować czy nie

Postautor: kamilpl82 » 01 lut 2016, 15:48

Może ja zacznę.
Po sobotnim zgniłym jaju, stanowczo uważam że jest potrzebna.
Co do miejsca, to niestety nie posiadam jeszcze takiego doświadczenia żeby się wypowiadać.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

boxer1981228
Posty: 124
Rejestracja: 22 sty 2016, 17:10

Re: Miedź w kolumnie - stosować czy nie

Postautor: boxer1981228 » 01 lut 2016, 16:40

Ja do tej pory też używałem miedzi ale tylko i wyłącznie bo ktoś powiedział że musi być. Dwa moje poprzednie sprzęty były zresztą miedziane więc ciężko było tą miedź wyeliminować. Przede mną trzy procesy, jeden puszczę bez miedzi i porównam z tym puszczanym z miedzią, 9sam jestem ciekawy co wyjdzie. Co do miejsca jej umiejscowienia to nie ma to żadnego znaczenia gdzie ona będzie, najważniejsze to żeby była w jak najbardziej dostępnym miejcu. U mnie jest ona w głowicy a ściślej w latarce, nie muszę rozkręcać całej kolumny aby się do niej dobrać. Dodatkowym atutem miedzi w latarce jest podglą jej stanu, łatwiej stwierdzić kiedy pora na trawienie.

Szlumf
Posty: 58
Rejestracja: 23 sty 2016, 9:26

Re: Miedź w kolumnie - stosować czy nie

Postautor: Szlumf » 02 lut 2016, 0:44

Po roku używania miedzi zainspirowany przez Gr000bego zrobiłem testy na tym samym nastawie (kosztela) destylacji z miedzią i bez miedzi. No i od tego momentu nie stosuję miedzi. Pojawia się czasem delikatny zapach (jajka na twardo, nie zgniłe jaja) ale zanika po dwóch-trzech dniach wietrzenia destylatu. Owocówki destyluję tylko raz. Znacząco zmniejszyła mi się ilość odrzucanych przedgonów przy owocówkach. Z miedzią odrzucałem ze względu na wyczuwalne "mydło" ze 2x więcej niż bez miedzi. Może to moje przewrażliwienie bo "mydło" akceptuję w niewielkich ilościach a dla innych jest pewnie do przyjęcia bo dosyć powszechnie występuje w sklepowych trunkach, szczególnie whiskey.
Zbożówek nie robiłem więc się nie wypowiem. Przy cukrówkach i owocówkach uważam, że miedź jest zbędna biorąc pod uwagę odczucia smakowe i węchowe. Dodam, że może niezbyt rygorystycznie ale jednak staram się stosować do zaleceń Gr000bego przy fermentacji nastawów ale tu może doda coś autor zaleceń.
W sumie brakuje mi w tym temacie wypowiedzi kogoś z wiedzą teoretyczną. Dla nas miedź to sposób na siarkowodór (efekt złej fermentacji) ale przecież ma ona też dosyć duże oddziaływania katalityczne. Nie do końca wiadomo czy dobre czy złe. Gdzieś w iternecie spotkałem się z krótką wzmianką (bez rzeczowych odnośników więc nie zapisałem) o dobroczynnym działaniu miedzi na destylat nie tylko w aspekcie siarkowodoru ale i przemian innych związków. Może to "mydło" wcale nie jest złe? Niestety mi nie smakuje.

Awatar użytkownika
krykiet66
Posty: 21
Rejestracja: 28 sty 2016, 16:59

Re: Miedź w kolumnie - stosować czy nie

Postautor: krykiet66 » 02 lut 2016, 12:42

Ja swoją psotniczą przygodę zaczynałem na zwykłej kolumnie Aabratek LM, z katalizatorem miedzianym(wypełnienie) i było ok. Po jakimś czasie dałem się namówić na bufor i OVM, i było jeszcze lepiej, smaczniej itp. ale...
Jeżeli chodzi o "smakówki" to MOIM zdaniem, bufor daje gorszy efekt końcowy niż zwykły katalizator.W destylacie uzyskanym przez bufor brakuje większości "smaczków" które uzyskiwałem przy pomocy zwykłego katalizatora.
Dlatego postanowiłem wrócić do niego i ... właśnie przyszedł !
WP_20160202_001.jpg

Prawda że piękny. Wypełnienie 0,6 l sprężynek pryzmatycznych miedzianych
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Pędzidar
Posty: 8
Rejestracja: 10 mar 2016, 14:47
Lokalizacja: Włodawa/Lubartów

Re: Miedź w kolumnie - stosować czy nie

Postautor: Pędzidar » 25 mar 2016, 7:18

Dzień dobry.Jest to mój pierwszy post na tym forum więc pragnę się przywitać.
krykiet66 osobiście uważam za zbędne używanie bufora jeśli mamy już OVM ale to tylko moje spostrzeżenie.
Aktualnie prowadzi się na "czarnym" forum dyskusję o smakówkach i jak słusznie zauważył lesgo58(osobiście uważam jego opinie za niezwykle ważne i wiele wnoszące w moje doświadczenia), ze gotując smakowe- to z buforem ale pustą rurą.
Jeżeli natomiast gonimy na krótkiej, to katalizator dokładnie jak ze zdjęcia wyżej wypełniony miedzią.
Wiele razy poruszany był temat wyższości miedzi nad KO i powiem szczerze że dywagację na ten temat są dla mnie bynajmniej dziwne. Skoro kupujemy sprężynki z kwasówki, to co nam szkodzi dorzucić parę gr. za pryzmaty z miedzi tym samym rozwiązujemy problem miedz czy nie miec :)

Awatar użytkownika
krykiet66
Posty: 21
Rejestracja: 28 sty 2016, 16:59

Re: Miedź w kolumnie - stosować czy nie

Postautor: krykiet66 » 29 mar 2016, 17:13

Bufor bez "wkładki" ? Ciekawe... trza będzie przetestować... No chyba że chodzi o co innego?

Pędzidar
Posty: 8
Rejestracja: 10 mar 2016, 14:47
Lokalizacja: Włodawa/Lubartów

Re: Miedź w kolumnie - stosować czy nie

Postautor: Pędzidar » 29 mar 2016, 18:04

Bufor zasypany lecz rura pusta.


Wróć do „Kolumny, głowice, zbiorniki, ogrzewanie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość