Strona 1 z 1

3 sposoby odbioru przedgonu

: 04 kwie 2018, 18:50
autor: zask
Cześć

Przedgon nie jedno imię ma i jak wiadomo ilu użytkowników tyle sposobów jego odbierania.
Próbowałem, różnych konfiguracji z lepszym lub gorszym skutkiem, próbując pozbyć się go jak najlepiej zachowując przy tym zdrowy rozsądek i uzyskując najlepszy stosunek czasu do jakości.
Jak Wy to robicie, szczególnie posiadacze sprzętu o podobnej konfiguracji?

Sprzęt:
- OLM Aabratek fi 76, pojemność jeziorka 20ml
- keg 120l, 2x3kW
- bufor
- wypełnienie sprężynki
- SKNv2
- Moc robocza po stabilizacji 4kW

Proces:
- Zalewanie x3
- Stabilizacja (przyjmijmy) 1h

Czytać fora można w tym temacie bez końca, zawsze znajdą argumenty dla danej metody, ale jaka konfiguracja sprawdzi się dla sprzętu z tego tematu? Przepustowość LMa czas jego otwarcia itp.

Odbiór przedgonu:
Metoda 1. Po stabilizacji ustawić odbiór LMa na 20ml/1min. Odbierać 10min, stabilizacja 5min, odbiór 10min... itd do osiągnięcia celu.
- z czasem przykręcałem LMa i wydłużałem czas odbioru, aby cały przedgon "spłynął" z chłodnicy.

Metoda 2. Po stabilizacji zrzucić "wszystko" przez 1min, następnie stabilizacja 10min i ponowny zrzut. Przepustowość LMa=160ml/1min.
- wadą są duże straty kiedy zrzucamy takie ilości za jednym razem, szczególnie kiedy powtarzamy to kilka razy. Można zwiększyć czas stabilizacji między zrzutami i zmniejszyć przepustowość LMa, a pod koniec i tak trzeba otworzyć delikatnie LMa na kilka/kilkanaście minut aby pozbyć się zanieczyszczeń. Przy 20ml pojemności jeziorka, to bez sensu, ale dla posiadaczy powyżej 100ml pojemności, może się sprawdza.

Metoda 3. Po stabilizacji zrobić zrzut jeziorka, stabilizacja 5minut i 3 takie powtórzenia, krótka stabilizacja i ustawienie LMa na 1kropla/2-3s i czekać...
- wadą jest czas potrzebny na pozbycie się przedgonu kropelkowo, ale jest to metoda, z której korzystałem jeszcze nie posiadając automatu.

Po stwierdzeniu, że z LMa nie wydobywa się już nic co mógłbym wyczuć, przechodzę na OLMa, przepłukanie OLM i odbiór ~50ml/min. Wszystkie cukrówki traktuję metodą na 2.5