Destylacja zacieru na grzałkach

Zboża, ziemniaki, słód i banany ;) - jak zrobić zacier do późniejszego wykorzystania.
Awatar użytkownika
Eldier
Posty: 79
Rejestracja: 25 sty 2016, 7:28

Destylacja zacieru na grzałkach

Postautor: Eldier » 16 lut 2016, 22:26

Opisujcie swoje doświadczenia w tym temacie, ponieważ zostałem zapytany przez jednego użytkownika czy to się uda i nie jestem pewny co mu odpowiedzieć.
Zdaje sobie sprawę, że odpowiedź nie jest jednoznaczna - za dużo zmiennych, ale im więcej doświadczeń tym lepiej :) Więc piszcie z czego zacier - rodzaj zboża, mąka/śruta, czy na wodzie, czy z dodatkiem dundru- jeżeli tak to ile, czym odciśnięty, czy klarowany czy nie i co Wam tam jeszcze przyjdzie do głowy :)

Pozdrawiam
Tomek

Troglo-B
Posty: 70
Rejestracja: 27 lut 2016, 9:45

Re: Destylacja zacieru na grzałkach

Postautor: Troglo-B » 07 mar 2017, 22:41

No dobra spróbuję coś napisać :shock:

Był to mój pierwszy zacier tak że trochę paniki było. :D
A więc pszenica ześrutowana w stosunku do wody 1:3
15kg pszenicy i 45l wody w sumie około 60litrów
Nie będę się rozpisywał nad temperaturami i enzymami ale jak spadło do temperatury takiej że nie parzyło w ręce to do worka filtracyjnego i wyciskanie łapami ile się dało tym sposobem pozbyłem się dużej części gęstwiny no i zostało mi już tylko około 40l rzadkiego i wtedy zapodałem drożdże Alcotec WHISKY YEAST.
Zacier pracował bardzo delikatnie, wręcz się bałem że coś nie teges bo to człowiek do buzowania cukrówki przyzwyczajony.
Przestał pracować jak miałem na cukromierzu 3blg choć nie wiem czy w tym wypadku ma to znaczenie bo to jednak aż tak rzadkie jak cukrówka nie jest no i nie zmierzyłem po odgazowaniu.
Postało tak z dzień i ściągłem znad osadu, zostało około 35litrów.
Następnie zapodałem jeszcze Turbo Klar a wszystko to po to że właśnie na grzałkach będę jechał i nie chce spalić zacieru i przypalić grzałek bo to i kłopoty z doczyszczeniem.
Po kolejnym dniu do kega tu już praktycznie nić się nie wytrąciło no może 1cm nad dnem beczki no i do kega bo zboczyłem z trochę z tematu.
Rozgrzewanie pełna mocą to jest 3,5kw potem już regulowałem i grzałem 950watt cały proces, następnym razem pojadę trochę mocniej tak 1,1kw.
Wynik jaki uzyskałem może nie jest imponujący bo mam raptem 2,6l destylatu od 60% do 45%.
Ale zapach tego czegoś rzuca na kolana w sensie in plus smaczek też niczego sobie na świeżo zobaczymy jak postoi.
Tak więc da rade na kegu z grzałkami.
Następne czeka żyto bo nie zamierzam na tym pozostać, wszelkie uwagi i rady zapodawać :roll:


Zapomniałem
Jechałem na kolumnie 20cm miedzi i pełne wypełnienie sprężynkami bo mi się nie chciało wysypywać


Wróć do „Zaciery”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość