Destylacja nastawu owocowego na aabratku

Owoce, czyli surowiec na destylat smakowy i wszystko z nimi związane.
Awatar użytkownika
waldi48
Posty: 14
Rejestracja: 08 lut 2016, 10:29

Destylacja nastawu owocowego na aabratku

Postautor: waldi48 » 20 wrz 2016, 12:27

Założyłem ten temat ponieważ chcę na swoim aabratku zrobić smakówkę, lecz moje doświadczenie w tym temacie jest zerowe.
Dlatego proszę doświadczonych kolegów robiących owe zacne trunki na kolumnie o podzielenie się swoim doświadczeniem w tej materii.

pako
Posty: 59
Rejestracja: 04 lut 2016, 22:03

Re: Destylacja nastawu owocowego na aabratku

Postautor: pako » 20 wrz 2016, 19:16

To może ja zaczne:) a wiec destylacje najlepiej prowadzić na krótkim odcinku czyli katalizator wypełniony miedzią+ głowica bez refluxu ( zaworek odkrecony na maxa i redukujesz prędkość mocą grzania) około 10 min stabilizować i później kropelkowo ja tak spuszczam z 200 -300ml ( to idzie w szambo:) następnie odbieram do butelki tak do 80%-75% i od tej mocy traktuje jako serce i ciagne do troche ponad 50% ( oczywiście do odpowiedniego naczynia:) moc robocza 500-600W
Mozesz zrobić też w ten sam sposób na kolumnie z wypełnienie ale też bez refluxu , mozna tez zostawić np polowe wypelnienia:)
Najlepiej wypróbować wszystkiego i zobaczyć co najlepiej będzie odpowiadać:) A te odpady co zostaną przepóścić na czysty spirytus:)
Pozdrwiam

Awatar użytkownika
ziutek128
Posty: 98
Rejestracja: 17 cze 2016, 21:55

Re: Destylacja nastawu owocowego na aabratku

Postautor: ziutek128 » 20 wrz 2016, 19:46

Skoro Pako zaczął, ja pociągnę dalej:) Też osobiście jadę na katalizatorze, gdyż na pełnym wypełnieniu troszkę dla mnie trunek była za bardzo oczyszczony(zarówno mniej aromatów "bimberkowych" jak i owocowych). Na części wypełnienia nie próbowałem jeszcze, ale może być to pewien rodzaj consensusu. Ja zostawiam troszkę więcej serca tak do 65%, ale to indywidualna sprawa.
pozdrawia, Ziutek

Szlumf
Posty: 58
Rejestracja: 23 sty 2016, 9:26

Re: Destylacja nastawu owocowego na aabratku

Postautor: Szlumf » 20 wrz 2016, 20:15

pako pisze:Najlepiej wypróbować wszystkiego i zobaczyć co najlepiej będzie odpowiadać:) A te odpady co zostaną przepóścić na czysty spirytus:)
Pozdrwiam

Dokładnie tak. Ja, na kolumnie rektyfikacyjnej, wypróbowałem wszystkie konfiguracje i wybrałem pełną kolumnę. W świetle ostatnich dyskusji o karbaminianie etylu warto przedłużyć stabilizację do 30minut i dopiero odbierać przedgony.

Awatar użytkownika
waldi48
Posty: 14
Rejestracja: 08 lut 2016, 10:29

Re: Destylacja nastawu owocowego na aabratku

Postautor: waldi48 » 21 wrz 2016, 7:21

Szlumf pisze:
pako pisze:Najlepiej wypróbować wszystkiego i zobaczyć co najlepiej będzie odpowiadać:) A te odpady co zostaną przepóścić na czysty spirytus:)
Pozdrwiam

Dokładnie tak. Ja, na kolumnie rektyfikacyjnej, wypróbowałem wszystkie konfiguracje i wybrałem pełną kolumnę. W świetle ostatnich dyskusji o karbaminianie etylu warto przedłużyć stabilizację do 30minut i dopiero odbierać przedgony.


Czy to oaznacza że robisz na kolumnie z pełnym wypełnieniem?

Szlumf
Posty: 58
Rejestracja: 23 sty 2016, 9:26

Re: Destylacja nastawu owocowego na aabratku

Postautor: Szlumf » 21 wrz 2016, 8:36

Tak z pełnym wypełnieniem - 10-15cm miedzi + około 150cm zmywaków pociętych w kłaczki. Tak robiłem na kolumnie rektyfikacyjnej. Teraz smakówki robię na półkowej.

Awatar użytkownika
Eldier
Posty: 79
Rejestracja: 25 sty 2016, 7:28

Re: Destylacja nastawu owocowego na aabratku

Postautor: Eldier » 21 wrz 2016, 16:02

Moim zdaniem wszystko zależy od tego co wlejesz i co chcesz uzyskać.

Ilość wypełnienia
U mnie raczej jeżeli chodzi o smakówki niezmienna, oczywiście są wyjątki od tej reguły :)
Generalnie pracuję na jakiś 40-50cm KO i 10-15cm CU.
Jeżeli planuję gotować coś dwa razy to pierwszy odpęd na mniejszej ilości.

Drugą istotną sprawą jest jak przygotowany został nastaw/zacier, czy był z dodatkiem cukru, a jeżeli tak to w jakiej ilości. Od tego miedzy innymi zależy jak poprowadzimy proces. Moim zdaniem im większy dodatek cukru tym bardziej należy oczyścić destylat, jednak z drugiej strony to czyścimy z niepożądanych jak i pożądanych aromatów i smaków. A więc nie ma co walić dużo cukru, który dodatkowo rozcieńcza i tak już oczyszczony urobek. Warto dodać że w przypadku glukozy, fruktozy, inwertu czy gotowego spirytusu nie trzeba tak bardzo oczyszczać, główne "osłabienie" będzie wynikało z większej ilości alkoholu.
Generalnie ja uważam że najlepiej prowadzić proces nie według mocy tego co kapie tylko na podstawie temp w głowicy/punkcie odbioru. A więc przejdźmy do:

Temperatura
Jeżeli gotujemy na dwa razy to za pierwszym odbieramy najgorszy przedgon i najgorszy pogon oddzielnie, a reszta niech leci :)
Gotowanie na raz albo drugi raz po odpędzie i tutaj zaczynają się schody... Dużo zależy od tego co napisałem powyżej, ale również od tego co leci, a więc dobrze co jakiś czas podłożyć palucha pod odbiór i spróbować co kapie, żeby wprowadzać ewentualne korekty. No niestety tutaj trzeba nabrać trochę doświadczenia, ale szukamy temp przy której wg nas leci najlepsze i staramy się ją utrzymać. Na przykładzie jabłek moim zdaniem najlepsze jest już na granicy pogonów i trzeba bardzo uważać żeby nie przeciągnąć, co zresztą chyba zrobiłem...
Wiśnie z przetworów 82-84*C.
Zresztą większość przetworówek w podobnym zakresie, bo tam sporo cukru było. No może oprócz agrestu, który najlepszy wyszedł na stabilnej 10tej :lol:
Mirabelki moim zdaniem lecą podobne w całym zakresie, a więc podbijanie tylko pod koniec i to też najlepiej łapać oddzielnie i jak będzie dobre to dodać do całości.
W przypadku zbożówek przedział 82-88*C jest dla mnie nie do zaakceptowania, po prostu leci paskudne i tyle.

Kolejną sprawą jest czy destylat ma być odstawiony do długiego dojrzewania czy będzie do w miarę szybkiego spożycia. Jeżeli to pierwsze olewamy wszystko co do tej pory napisałem i to co jeszcze napiszę :P Odrzucamy przedgon i pogon na smak i zostawiamy na 5 czy tam 10 lat :)

Poruszając temat utrzymywania temp przechodzimy do kolejnego zagadnienia jakim jest:
Moc grzania
Tutaj zależy czy refluks ma być powodowany przez skraplacz czy przez to co się skropli na ściankach najlepiej nieocieplonej kolumny. Jeżeli tak jak w moim przypadku używamy do tego głowicy to bezpiecznie można grzać mocą około 2kW i operować zaworkiem. Jeżeli ktoś nie chce nim kręcić to może ustawić go tak, żeby na wypełnienie wracało po kropelce i dokładać lub odejmować mocy. W tym wypadku jest inaczej niż w aparaturach typu CM - podkręcenie mocy powoduje obniżenie temp w głowicy. Ja tak robię :) I zazwyczaj pod koniec procesu dochodzę do 2,5-2,6kW. W przypadku reluksu ze ścianek zaczynamy z mocą około 700-800W i z czasem schodzimy z nią do dołu - zasłyszane, wyczytane bo nigdy tak nie robiłem :)

Jak widać temat rzeka, ale tak jak koledzy wcześniej napisali, każdy sam musi zdecydować.

Awatar użytkownika
bolecki
Posty: 66
Rejestracja: 05 lut 2016, 14:19
Kontaktowanie:

Re: Destylacja nastawu owocowego na aabratku

Postautor: bolecki » 08 paź 2016, 11:17

Ja uczyłem się z tego tutoriala, przekonała mnie końcówka filmu.

https://www.youtube.com/watch?v=9zRIIkVw0YQ

Awatar użytkownika
pretender
Posty: 217
Rejestracja: 22 sty 2016, 17:48

Re: Destylacja nastawu owocowego na aabratku

Postautor: pretender » 08 paź 2016, 13:07

Haha, tego jeszcze nie widziałem

Awatar użytkownika
bolecki
Posty: 66
Rejestracja: 05 lut 2016, 14:19
Kontaktowanie:

Re: Destylacja nastawu owocowego na aabratku

Postautor: bolecki » 08 paź 2016, 13:56

A widzisz... W 6:47 widać że sypia drożdże (na to mi wygląda). Czyli co, Czesi już 20 lat temu mieli technologię pozwalającą przegonić cały proces od zerwania owocu do pierwszej kropli w kilka minut. Więc chyba gdzieś cofnęliśmy się w rozwoju bo dziś najszybsze to "24h".


Wróć do „Owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości